To była jedna z najbardziej szalonych sesji jaką kiedykolwiek zrobiłam. Pokazuję Wam ją teraz, na początku kwietnia, bo powstawała w podobnym czasie.. ALE! Sesja zdjęciowa na Islandii rządzi się trochę innymi prawami! Ja miałam na sobie czapkę i kurtkę, w której jeżdżę na nartach. Moja dzielna para rozgrzewała się przytulasami i bieganiem w tą i z powrotem :)
Świetnie się wszyscy bawiliśmy podczas tych zdjęć i wracam do tej sesji z ogromnym sentymentem :) Jeśli macie ochotę zajrzeć na backstage, to kliknijcie TUTAJ. Zostawiłam oryginalny dźwięk!
Mam też nadzieję, że zaskoczyłam Was zdjęciami z Islandii z nieco mniej obfotografowanego miejsca.. bo wiele obrazków z tego kraju powstaje w tych samych plenerach. My wybraliśmy plażę, która była bliska ich sercom :) Na samym końcu pojawił się też Husavik, który od jakiegoś czasu jest ich domem.
Dodaj komentarz