29 sierpnia 2020

Chrzest na Mokotowie

To był upalny, wakacyjny poranek. Ze względu na obecną sytuację w kraju, ksiądz zarządził, aby chrzty dzieci odbyły się na koniec, po mszy świętej, kiedy wszyscy postronni ludzie wyjdą. Pierwszy raz spotkałam się z takim rozwiązaniem, ale muszę przyznać, że było świetne! Cisza, spokój, wszystko przebiegło sprawnie. Nikt się nie martwił i nie stresował, kiedy któryś z maluszków nagle zaczął płakać. No i cała najbliższa rodzina mogła siedzieć blisko i wszystko zobaczyć, a nie zawsze to takie oczywiste :) Zobaczcie reportaż z Chrztu w Warszawie chłopca o najbardziej niebieskich oczach jakie kiedykolwiek widziałam :) 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *